Ból szyi od siedzenia to jeden z najczęstszych powodów, z jakim zgłaszają się do mnie pacjenci spędzający wiele godzin na pracy przy biurku lub jeżdżąc po klientach w samochodzie. Jest takie powiedzenie, że sukces wielu ma ojców. Niestety z bólem szyi jest bardzo podobnie. Napięte mięśnie przez „złą” sylwetkę, zaburzenia pracy stawu skroniowo-żuchwowego, nieprawidłowy sposób oddychania, poważne choroby i wiele innych. Z tego wpisu dowiesz się, z czego może wynikać ból szyi, jakie objawy mogą Cię niepokoić oraz jak samodzielnie możesz sobie poradzić z tym bólem.
Niepokojące objawy bólu szyi
W kwestii bólu ludzie dzielą się na dwa obozy. Na tych, którzy wierzą, że samo przyszło, to samo pójdzie. A także na tych, którzy wolą od razu pójść do specjalisty, zamiast w pierwszej kolejności bezsensownie cierpieć z bólu przez miesiąc. Istnieją jednak objawy bólu szyi, których nie należy lekceważyć, bo mogą świadczyć o poważnej chorobie.
- ból, który jest dosłownie cały czas, w każdej minucie dnia;
- ból, który nasila się w nocy i nie da się go zmniejszyć zmianą pozycji głowy i ciała;
- ból szyi, który zbiegł się w czasie z gorączką, dreszczami, niewyjaśnioną utratą masy ciała lub wysypką na ciele;
- niedawny uraz np. upadek lub wypadek komunikacyjny;
- ból, któremu towarzyszy jakaś forma wybrzuszenia po którejś ze stron szyi.
To tylko kilka przykładowych objawów alarmowych. Ważne jest jednak to, że jeśli zauważysz cokolwiek DZIWNEGO w swoich objawach, to dla pewności skonsultuj się z lekarzem.
Ból szyi od siedzenia często wynika z 6 mięśni
Pomijając globalne patrzenie na ciało człowieka i skupiając się wyłącznie na omawianym obszarze, to jest kilka mięśni, które bardzo często są zaangażowane w ból szyi:
- mięsień mostkowo-obojczykowo-sutkowy,
- mięśnie pochyłe,
- mięsień długi szyi,
- mięśnie podpotyliczne,
- mięsień dźwigacz łopatki
- mięsień czworoboczny część górna.
I z reguły wystarczy trochę sumiennej pracy, by zażegnać problem napięcia mięśni, ich osłabienia i bólu. Poniżej przedstawiam Ci, jak możesz samodzielnie popracować z poszczególnymi mięśniami.
Jeśli wprowadzenie powyższych ćwiczeń nie przyniesie Ci ulgi w bólu, to prawdopodobnie konieczna jest bardziej precyzyjna praca. Ja u swoich pacjentów wprowadzam wtedy rehabilitację ortopedyczną, uzupełnioną o fizjoterapię stomatologiczną lub terapię wisceralną. A jako że Ci pacjenci często mają właśnie ból szyi od siedzenia, to nie brakuje edukacji ich z zasad ergonomii.
Czym jest dyskopatia szyjna i jak sobie z nią poradzić?
Tak jak w Harrym Potterze wszyscy dębieli na imię „Voldemort”, tak w realnym świecie pogrom sieje słowo „dyskopatia”. I tak jak na Voldemorta znalazł się sposób, tak i na dyskopatię jest.
Kręgosłup w uproszczeniu składa się z kości, czyli kręgów i pomiędzy nimi są dyski (krążki międzykręgowe). Dyski mają przede wszystkim amortyzować obciążenia, jakie działają na kręgosłup. Krążki te są słabo ukrwione, więc odżywiają się, gdy się poruszasz. Tak więc im więcej wykonujesz ćwiczeń daną częścią kręgosłupa, tym dyskom jest lepiej. Mała ilość ruchu sprawia, że dysk się dusi, więc się osłabia i ulega zwyrodnieniu. Czyli się uszkadza. W momencie takiego uszkodzenia lubi puchnąć. Tak jak kostka po skręceniu. I dokładnie tak jak w przypadku kostki, opuchlizna z dysku też może zniknąć.
Społeczeństwu niestety wmówiono, że dyskopatia to wyrok. Prawda jest jednak taka, że większość dyskopatii można naprawić bez pomocy skalpela i ryzykownych operacji. Kluczem jest poprawa napięcia mięśni, w tym wypadku mięśni szyi oraz wprowadzenie ćwiczeń. Jeśli nie ma u Ciebie m.in. takich objawów, jak:
- ból w nocy, który Cię wybudza,
- drętwienie kończyny, aż tracisz czucie w ręce,
- drżenia mięśniowego,
- osłabienie siły mięśni do tego stopnia, że przedmioty wypadają z ręki,
to jak najbardziej możesz spróbować wprowadzić ćwiczenia z filmu powyżej.
Zalecam Ci jednak nie walczyć z dyskopatią na własną rękę. Najlepiej będzie, jeśli umówisz choć kilka wizyt z fizjoterapeutą. Będziesz mieć wtedy pewność, że całe postępowanie jest adekwatne dla Twojego przypadku, a tym samym bezpieczne.
Czym jest wdowi garb i jak sobie z nim poradzić?
Wdowi garb bądź bawoli garb to takie wybrzuszenie, które pojawia się na dole karku. Problem ten jest związany z wysuwaniem głowy w przód i jest wynikiem uodparniania się organizmu na obciążenie, jakie działa na szyję. Obejrzyj poniższy film, żeby lepiej zrozumieć, jak tworzy się ten garb.
I o ile wdowi garb sam w sobie nie boli, tak mogą boleć tkanki wokoło. Dodatkowo szybciej będzie się zużywał Twój kręgosłup. Na szczęście jest to stan, który da się odwrócić. Nastaw się jednak, że będzie to kwestia co najmniej kilku miesięcy sumiennej pracy!
Ból szyi a zły sposób oddychania
Ludzie nie potrafią oddychać. Przynajmniej prawidłowo. Siedzenie w ławkach od najmłodszych lat, duża ilość stresu i brak praktykowania technik relaksacji oraz ciągła gonitwa za wszystkim sprawiają, że układ współczulny działa na najwyższych obrotach. Układ współczulny to właśnie ten, który nas napędza. A kiedy on działa na wysokich obrotach, to oddech z reguły staje się płytki, szybki i górno-żebrowy. Główny mięsień oddechowy, przepona, praktycznie przestaje działać i oddychasz przede wszystkim barkami i szyją. To sprawia, że mięśnie tych obszarów się dodatkowo napinają, przeciążają i kończy się to bólem szyi. Zresztą zerknij na post Kamila Ciężkiego. Jego pacjentka miała dokładnie omawiany problem – ból szyi m.in. przez zły sposób oddychania. Tak więc pracuj nad swoim oddechem, gdyż jest on istotny również przy <spoiler alert> bólach odcinka lędźwiowego.
